Nie można przewidzieć co wydarzy się nam w życiu. Jak to mawiał Woody Allen życie jest jak pudełko czekoladek nigdy nie wiemy jaką wyciągniemy. Jedną z gorszych tragedii jest strata kogoś bliskiego w wypadku komunikacyjnym nie dość że straciliśmy ukochaną osobę to jeszcze musimy stawić czoło nowej dramatycznej sytuacji życiowej w której się znaleźliśmy. W sierpniu 2008 r. wprowadził tzw zadośćuczynienie za śmierć osoby bliskiej. Dodał punk 4 do art 446 kodeksu cywilnego Dodać należy, że podobny paragraf obowiązywał już kodeksie cywilnym z lat trzydziestych, ale za czasów komunistycznych uznano że pieniądze za śmierć bliskiego są złe. Od kilku lat sądy w Polsce na rożnych szczeblach zaczęły zmieniać swoje poglądy. Pierwszą jaskółką były przyznane zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych, za naruszenie prawa życia rodzinnego.
Obecnie Sąd Najwyższy potwierdził słuszność Sądu Apelacyjnego w Gdańsku (zobacz). Dodajmy, że katalog dóbr osobistych jest katalogiem otwartym i przyznawane są rekompensaty za lżejsze sprawy np. niechcianego sms-a. Dodać należy, że były regiony w Polsce, gdzie otrzymać takie zadośćuczynienie za śmierć było łatwiej, a w innych regionach sądy nie chciały go przyznawać. Ustawodawca zobaczył tworzoną nową linię orzecznictwa w Polsce i dodał punkt czwarty do art. 446 kodeksu cywilnego co znacznie pomoże osobą pośrednio poszkodowanym. Innym zagadnieniem jest ustalenie stosownej kwoty takiego odszkodowania które oscyluje miedzy pięć a trzydzieści tysięcy złotych choć jednym przypadku ponoć wyniosło osiemdziesiąt tysięcy złotych. Do chwili publikacji tego art tylko jeden spór zakończył się wyrokiem sądowym który przyznał zadośćuczynienie bliżej kwoty proponowanej przez ubezpieczyciela niż poszkodowanego.
Osoba dodająca: Krzysztof w dniu 15-04-2010r.
Kategoria: Prawo